Międzynarodowy Obóz Badmintonowy w Luboniu: Pięć Dni Pełnych Sportowej Pasji
Czy można wyobrazić sobie lepszy sposób na spędzenie końcówki lutego niż całkowite zanurzenie się w świecie najszybszego sportu rakietowego na świecie? My właśnie tak zrobiliśmy!
W dniach 22–27 lutego 2026 roku Luboń stał się prawdziwym sercem europejskiego badmintona. Przez pięć niezwykle intensywnych dni, blisko czterdziestu uczestników tworzyło niesamowitą atmosferę, w której pot mieszał się z uśmiechem, a zmęczenie z ogromną satysfakcją.
Był to czas, w którym hala LOSIR Luboń tętniła życiem od rana do wieczora, wypełniona dźwiękiem uderzanych lotek i piskami butów na parkiecie. Jako organizatorzy czuliśmy tę niesamowitą energię płynącą od każdego z Was – od najmłodszych adeptów po starszą młodzież.
Czy zastanawialiście się kiedyś, jak wiele można zmienić w swojej grze w zaledwie kilka dni? Każda godzina na korcie przekładała się na lepsze wyczucie rakiety i pewniejszy krok. Nie byłoby to możliwe bez zaufania, jakim obdarzyli nas rodzice, i bez zaangażowania zawodników, którzy na każdy trening wychodzili z „ogniem w oczach”. Każdy uczestnik dołożył swój unikalny dźwięk. Wspólnie udowodniliśmy, że badminton to nie tylko sport, to styl życia, który buduje charakter i uczy, że granice naszych możliwości są znacznie dalej, niż nam się wydaje.
Patrząc na postępy, jakie zrobiliście, czujemy dumę i ogromną motywację do dalszego działania. To było pięć dni, które na długo zostaną w naszej pamięci jako wzór tego, jak powinna wyglądać nowoczesna, sportowa integracja.
Mistrzowska kadra trenerska: ekspercka wiedza i inspiracja dla każdego zawodnika
Fundamentem każdego udanego szkolenia są ludzie, którzy przekazują wiedzę, a na tym obozie mieliśmy prawdziwy „dream team” architektów sportowego sukcesu.
Ogromnym wyróżnieniem i wsparciem merytorycznym była dla nas obecność Martijna van Dooremalena. Wyobraźcie sobie, że uczycie się od człowieka, który jest żywą encyklopedią badmintona – byłego trenera Kadry Narodowej Holandii, który obecnie jako światowy ekspert projektuje struktury tego sportu w różnych zakątkach globu. Jego spojrzenie na rozwój zawodnika było dla nas wszystkich jak otwarcie nowych drzwi w postrzeganiu taktyki.
Kolejnym filarem był Wojciech Szkudlarczyk – postać, której fanom badmintona nie trzeba przedstawiać. Jako wielokrotny medalista mistrzostw Polski i zawodnik z pierwszej trzydziestki światowego rankingu BWF, Wojtek wnosi do treningu precyzję zegarmistrza. Jego skupienie na detalach technicznych i taktyce gry podwójnej to dla uczestników lekcja, której nie da się wyczytać z żadnego podręcznika.
Obok nich nad Waszą formą czuwała Marlena Szkudlarczyk, była reprezentantka kadry narodowej, która swoją przygodę trenerską zaczynała od pracy z najmłodszymi. Marlena ma dar przekazywania pasji w sposób naturalny i zaraźliwy, sprawiając, że nawet najtrudniejsze ćwiczenia stają się przyjemnością. Mieć takich mentorów obok siebie to jak mieć najlepszą mapę w drodze na szczyt – a my cieszymy się, że mogliście z niej skorzystać.
Całość kadry dopełniała Joanna Krysiak, nasza specjalistka od zadań specjalnych, która posiada niemal nadludzkie „oko” do detali. Joanna potrafi w ułamku sekundy dostrzec błąd w ustawieniu stopy czy chwycie rakiety, a jej niespożyta energia sprawiała, że zawodnicy robili postępy w tempie ekspresowym.
Technika, taktyka i integracja – jak wyglądało szkolenie na obozie badmintonowym?
Skupiliśmy się na fundamentach, które decydują o tym, czy jesteś na korcie o krok przed przeciwnikiem, czy o krok za nim. Pracowaliśmy nad precyzją techniczną, taktyczną przebiegłością oraz – co absolutnie kluczowe – nad sprawnym poruszaniem się po korcie, które przypomina momentami taniec, a momentami sprint do utraty tchu.
Ale badminton to nie tylko nogi i ręce, to przede wszystkim głowa. Dlatego kładliśmy duży nacisk na budowanie świadomości gry i umiejętność pracy w grupie, bo na korcie, nawet w grze pojedynczej, nigdy nie jesteś sam – masz za sobą zespół, który Cię wspiera.
Czy sam trening to wszystko? Oczywiście, że nie! Wiedzieliśmy, że aby głowa mogła odpocząć, potrzebujemy czegoś ekstra. Dlatego wyrwaliśmy się z hali, by zmierzyć się w emocjonujących rozgrywkach laser tag, gdzie rywalizacja weszła na zupełnie inny poziom, a śmiechu było co niemiara.
Na zakończenie tej pięknej przygody każdy uczestnik otrzymał pamiątkową czapkę obozową – drobny gest, który będzie Wam przypominał o tych wspólnych chwilach przez cały nadchodzący rok. Było intensywnie, było dużo pracy, ale przede wszystkim było naprawdę fajnie.
Chcemy serdecznie podziękować LOSIR Luboń za gościnność i stworzenie nam warunków, w których mogliśmy w pełni skupić się na sporcie. Rodzicom dziękujemy za zaufanie, a zawodnikom za każde uderzenie lotki. To był wyjątkowy czas i już teraz wiemy jedno: widzimy się na kolejnej edycji obozu za rok! Jesteście gotowi na powtórkę?





